• Skup się na...

  • Wszystko
  • recenzje
  • artykuły
  • wydarzenia
  • W recenzjach szukaj po...

  • autor
  • tytuł
  • seria

"Ludzie na walizkach"
Hołownia Szymon

Szymona Hołownię podczytuję już od wielu lat. Szczególnie upodobałam sobie jego felietony w "Newsweeku", które od dawna stanowią jedną z moich ulubionych kolumn tego tygodnika. Mało kto bowiem wie, że spod pióra kojarzonego niemal wyłącznie z "Mam talent" dziennikarza, wychodzą fascynujące teksty. Mądre, dojrzałe, błyskotliwe. O życiu, Bogu i miejscu człowieka we wszechświecie.

Ludzie na walizkach to pokłosie reporterskiej działalności Szymona Hołowni. Na książkę składają się bowiem wywiady, jakie dziennikarz przeprowadził w latach 2005-2008 i które już wcześniej zostały opublikowane na łamach prasy (gwoli ścisłości: "Newsweeka" i "Rzeczpospolitej"). Jest ich dziewięć, a każdy z nich stara się udzielić odpowiedzi na dwa fundamentalne pytania: czym jest cierpienie i jaki jest jego sens?

Rozmówcami Szymona Hołowni są ludzie, którzy bólu doświadczają na co dzień. Ci cierpiący i ci łagodzący ból, który trawi innych. Bez ckliwości, bez sentymentalizmu, z dystansem mówią o sprawach ostatecznych. O śmierci, która pisana jest każdemu z nas i o cierpieniu, którego w każdej chwili możemy doświadczyć. Bądź co bądź jesteśmy jedynie ludźmi na walizkach. Wędrowcami, którzy pojawiają się na świecie nierzadko zupełnie niezauważeni i którzy nierzadko równie niezauważenie z tego świata odchodzą.

Dzięki doskonałemu doborowi rozmówców, Hołowni udało się stworzyć przenikliwe studium cierpienia...Czytaj więcej...

  • 3 luty 2010
  • 22:57
  • 6 komentarzy

Najbardziej oczekiwana powieść mijającego roku rozczarowuje. Człowiek tak bardzo chciałby się do czegoś przyczepić, a nie ma do czego. Intrygująca, trzymająca w napięciu fabuła, mistrzowsko poprowadzona akcja… Po sześciu latach milczenia Dan Brown powraca...Czytaj więcej...

  • 2 luty 2010
  • 20:02
  • 0 komentarzy

Nazywam się Ewa, co według pewnej książki, jaką posłużyła się moja matka, wybierając dla mnie imię, znaczy życie. Urodziłam się w najdalszym pokoju mrocznego domu i wzrastałam wśród staroświeckich książek i ludzkich mumii, choć nie wpędziło mnie to w melancholię...Czytaj więcej...

  • 29 styczeń 2010
  • 23:24
  • 0 komentarzy
"
statystyka

copyright 2008-2009 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone