• Skup się na...

  • Wszystko
  • recenzje
  • artykuły
  • wydarzenia
  • W recenzjach szukaj po...

  • autor
  • tytuł
  • seria
Recenzja

"Spalona forsa"
Piglia Ricardo

Nigdy nie przypuszczali, że wpakują się w takie gówno i skończą jak psy, umierając w obłąkańczym i udręczonym chórze jęków i przekleństw. Brzmiało to jak krzyki cierpiących katusze potępieńców, dusz zagubionych w koncentrycznym systemie dantejskiego piekła, bo tamci byli już martwi i przemawiali z drugiego brzegu, skazańcy pozbawieni nadziei. Lecz choć worki były pełne pieniędzy, zabrakło dla Charona obolów. Zamiast brzęku monet, powietrze zagęścił zapach spalonej forsy.

Argentyna, lata 60. XX wieku. Gauczo Dorda i Nene Brignone postanawiają wraz z kilkoma wspólnikami dokonać napadu na jeden z banków w San Fernando. Sprawa nie jest prosta. Rabusie będą mieć tylko siedem minut na napad, zanim sześćset tysięcy dolarów jadących w furgonetce wprost spod Banku Prowincji zniknie w bramie intendentury ratusza. W końcu 27 września 1965 roku o godzinie 15:11 złodzieje zatrzymują konwój, zabijają strażników i zabierają całą przeznaczoną na pensje dla urzędników gotówkę. Argentyńska policja reaguje błyskawicznie. W pościg za przestępcami ruszają ludzie zastępcy szefa Wydziału Rabunków i Kradzieży dla Strefy Północnej Wielkiego Buenos Aires, komisarza Cayetano Silvy. Jednak kolejne próby zatrzymana rabusiów spełzają na niczym. Mężczyźni z powodzeniem uciekają kolejnym obławom policji. Do decydującego starcia jednak dochodzi, daleko poza granicami Argentyny…

Choć może wydawać się to nieprawdopodobne...Czytaj więcej...

  • 24 sierpień 2010
  • 21:49
  • 1 komentarz

Ustalenie portretu pamięciowego zabójcy jest podstawową sprawą w każdym policyjnym śledztwie, ale jeśli zbrodnia została popełniona przed pięcioma wiekami, rzecz się komplikuje. – Właśnie tak zaczyna się najnowsza powieść popularnej hiszpańskiej pisarki...Czytaj więcej...

  • 15 sierpień 2010
  • 16:00
  • 2 komentarze

Lapidarny styl, niepokojąca fabuła i galeria osobliwych postaci. Pablo De Santis to jeden z nielicznych pisarzy, który nigdy nie zawodzi. Kaligraf Woltera to majstersztyk. Intrygująca opowieść o sztuce pisania, automatach i zabójczej mocy słowa.

Francja...Czytaj więcej...

  • 15 sierpień 2010
  • 11:13
  • 2 komentarze
"
Przycisk: zobacz pełną listę recenzji
statystyka

copyright 2008-2009 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone